Na temat zimy i pielęgnacji krąży wiele mitów. Na przykład taki, że zimą powinno się wstrzymać przed zabiegami: od peelingów po zabiegi igłowe i powinno się uważać z nawilżaniem. Czy to prawda?
Jakiś czas temu otrzymałam od firmy Loreal bardzo miłą niespodziankę a mianowicie nowość - zestaw podkładów True Match w 3 odcieniach z najnowszej jego edycji. Co prawda miało to miejsce jeszcze w sierpniu ale jakoś do tej pory nie miałam okazji ich przetestować i przeleżały te kilka miesięcy grzecznie czekając na swoją kolej :)
Krem doskonale nawilża i regeneruje skórę oraz działa łagodząco. Nie zawiera alergenów, parabenów i barwników. Specjalnie opracowany dla cery bardzo suchej, nadwrażliwej i atopowej.
Ostatnimi czasy nabyłam w Rossmanie Balsam do włosów, nawilżająco – regenerujący. Po zimie moje włosy bardzo się elektryzują a z racji, że dawno nie gościłam u fryzjera końcówki są bardzo zniszczone i przesuszone (suszarka w zimę również działała swoje). Do drogerii poszłam z zamiarem zakupu maseczki Fructis, której kiedyś używałam i byłam bardzo zadowolona – niestety chyba już ją wycofali. Rozglądając się po pułkach z produktami do włosów rzucił mi się w oczy Balsam do włosów Joanny z serii „z apteczki babuni”.
Podkład Astor Perfect Stay 24 już dawno temu chodził mi po głowie ale ze względu na jego cenę (powyżej 50zł) hamowałam się przed jego zakupem. Od jakiegoś czasu można nabyć go po specjalnej cenie 35zł w super-pharmie -o ile jesteśmy członkiniami klubu lifestyles, ja jestem.